łał. założyłam bloga.
dziwnie się czuję, mimo że naszła mnie na to nie tyle ochota, co wręcz potrzeba.
po co?
dla luźnych myśli. nieposkładanych. błądzących w mojej głowie i szukających wyjścia.
dla samej siebie, a także dla innych, na wypadek, gdyby przyszła wam chęć, żeby poczytać te bzdury.
dla czegoś niezobowiązującego. i dla porzucenia fotoblogowego schematu, którym zwykle się kieruję, ale który często mocno ogranicza moją potrzebę wyrażenia samej siebie.
ta dam.
enjoy!
Friday, 26 February 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment