Wednesday, 20 November 2024

the red choker spell

Posted by Panna Danuta at 16:08 0 comments

październik 2024

postanowiłam użyć kobiecej magii, by uzyskać potrzebne informacje. najbardziej nurtowało mnie to, czy on jest w związku. nie jestem z tych, którzy pytają o takie rzeczy, gdy ledwo kogoś poznają... wolę się dowiadywać "w praniu". poza tym... ujawniłoby to moje intencje i zainteresowanie jego osobą!

wiedziałam tylko tyle, że ma dziecko. jednak w dzisiejszych czasach nie jest to równoznaczne z tym, że ktoś jest zajęty.

a jeśli nie jest w związku, to czym żyje? czy jest zainteresowany kobietami? co kryją te ciemne oczy? 

gdy Josh napisał, że się nie zjawi, zagadałam do niego. pretekst był bardzo prosty - nauka grania z winyli. tydzień wcześniej widzieliśmy się na czwartkowych open deckach, ponieważ mieliśmy sloty obok siebie. i kiedy podejmowałam pierwsze próby dotykania i odtwarzania muzyki z płyt podarowanych mi przez Arkadego (bo jeszcze nie mogę nazwać tego "graniem"), to ciemnooki jegomość rzucił mi kilka bardzo cennych rad. nie wiedziałam, że tak mocno naciskam talerze i że to jest błąd. jedna jego wskazówka i już robiłam to lepiej.

dlatego zupełnie naturalnie przyszło mi zaproponowanie mu slotów, które zaklepałam na naukę z Joshem. jeden dla mnie do nauki, drugi dla niego do pogrania. oczywiście nie obyło się bez żartów.

"mam Cię niańczyć przez dwie godziny i jeszcze Ci targać moje płyty? oj wysoko się cenisz!"

roześmiałam się, tłumacząc, że godzinkę oferuję mu, by pograł sam dla siebie.

*

nadszedł czwartek, a wraz z nim misja "ubiorę się ładnie i zobaczę, co się stanie". a że ostatnio przyszły do mnie fantastyczne, fetyszowe dodatki to uznałam, że założenie czerwonego chokera na szyję będzie co najmniej mocno pobudzało wyobraźnię.

nie sądziłam jednak, że będzie on miał AŻ TAKĄ moc...


Monday, 18 November 2024

oko

Posted by Panna Danuta at 14:31 0 comments

 18.11.2024

spostrzegłam go po raz pierwszy kilka miesięcy temu (zima 23/24), kiedy w pewien czwartkowy wieczór weszłam do naszego olsztyńskiego klubu, by pograć na open decks. ku mojemu wielkiemu zdziwieniu od progu otoczyły mnie dźwięki dub techno. ci co mnie znają, wiedzą, że nie przejdę obok tej muzyki obojętnie - jest ona fundamentem mojej duszy.

podbiegłam w podskokach i zobaczyłam nieznanego mi jegomościa, grającego tę cudną muzykę z winyli. nigdy wcześniej go nie widziałam, a mieszkałam w Olsztynie już od 4 lat i uwierzcie mi - tutaj, w tym środowisku wszyscy się mniej więcej znają. nic i nikt się nie ukryje.

wyraziłam swoją aprobatę i przywitałam się z jegomościem. po jakimś czasie okazało się, że jest to osoba, której tajemnicze oko na profilowym na fb zdążyło już wzbudzić moją ciekawość...


 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos