październik 2024
postanowiłam użyć kobiecej magii, by uzyskać potrzebne informacje. najbardziej nurtowało mnie to, czy on jest w związku. nie jestem z tych, którzy pytają o takie rzeczy, gdy ledwo kogoś poznają... wolę się dowiadywać "w praniu". poza tym... ujawniłoby to moje intencje i zainteresowanie jego osobą!
wiedziałam tylko tyle, że ma dziecko. jednak w dzisiejszych czasach nie jest to równoznaczne z tym, że ktoś jest zajęty.
a jeśli nie jest w związku, to czym żyje? czy jest zainteresowany kobietami? co kryją te ciemne oczy?
gdy Josh napisał, że się nie zjawi, zagadałam do niego. pretekst był bardzo prosty - nauka grania z winyli. tydzień wcześniej widzieliśmy się na czwartkowych open deckach, ponieważ mieliśmy sloty obok siebie. i kiedy podejmowałam pierwsze próby dotykania i odtwarzania muzyki z płyt podarowanych mi przez Arkadego (bo jeszcze nie mogę nazwać tego "graniem"), to ciemnooki jegomość rzucił mi kilka bardzo cennych rad. nie wiedziałam, że tak mocno naciskam talerze i że to jest błąd. jedna jego wskazówka i już robiłam to lepiej.
dlatego zupełnie naturalnie przyszło mi zaproponowanie mu slotów, które zaklepałam na naukę z Joshem. jeden dla mnie do nauki, drugi dla niego do pogrania. oczywiście nie obyło się bez żartów.
"mam Cię niańczyć przez dwie godziny i jeszcze Ci targać moje płyty? oj wysoko się cenisz!"
roześmiałam się, tłumacząc, że godzinkę oferuję mu, by pograł sam dla siebie.
*
nadszedł czwartek, a wraz z nim misja "ubiorę się ładnie i zobaczę, co się stanie". a że ostatnio przyszły do mnie fantastyczne, fetyszowe dodatki to uznałam, że założenie czerwonego chokera na szyję będzie co najmniej mocno pobudzało wyobraźnię.
nie sądziłam jednak, że będzie on miał AŻ TAKĄ moc...
0 comments:
Post a Comment