Saturday, 27 March 2010

feed the fire

Posted by Panna Danuta at 22:12
nie mam pojęcia, co stanowiło źródło mojej silnej woli, ale ostatnio mam wrażenie, jakby ono zupełnie wyschło. już nie tyle kamyk wystarczy, żeby dać początek wielkiej lawinie, co ziarenko. jestem słaba, strasznie słaba. a może to walka ze sobą jest tak wyczerpująca?

brakuje kilku elementów układanki. czuję się dziwnie pusto. obojętnie. co jakiś czas buchają we mnie emocje, ale gasną momentalnie. coraz mniej rzeczy wzbudza we mnie prawdziwy entuzjazm, a nowe fascynacje nie są już tak silne, jak bywały kiedyś. brakuje mi kogoś lub czegoś, co popchnie mnie czasem w stronę szaleństwa, w wir życia.

a może by tak skropić to malejące ognisko denaturatem?

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos