przestałam być niewidzialna. co prawda, odkryłam to już jakiś czas temu, ale momentami wciąż doznaję z tego powodu lekkiego szoku. ciągle nie mogę się przyzwyczaić.
a widzę to po innych. wcześniej zastanawiałam się, dlaczego ludzie się tak zmienili? ale uświadomiłam sobie, że przecież to nie oni się zmienili, tylko ja.
to, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia, teraz przychodzi mi z łatwością. przekonałam się, że nic na tym nie tracę, a wręcz zyskuję. i to dużo.
najciekawsze, że największe zmiany we mnie nastąpiły w przeciągu ostatniego roku. zaledwie roku.
co tak na mnie wpłynęło? wciąż nie potrafię wyczerpująco odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment