jedną z najważniejszych i niezwykle przydatnych umiejętności, jaką wyniosłam z liceum, to ściąganie. gdyby nie to, to pewnie nadal tkwiłabym w szkole średniej. i - jako, że praktyka czyni mistrza - postanowiłam sobie utrwalić tą wspaniałą umiejętność na dzisiejszym kolokwium z biochemii. oczywiście uratowało to moje cztery litery przed wielkim, czerwonym zerem. i z jaką radością słuchałam pytań, których odpowiedzi widniały na moich pięknych ściągach!
ale ciii...
Wednesday, 14 April 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment