Sunday, 27 June 2010

Nibylandia

Posted by Panna Danuta at 11:55
And if I only could
I'd make a deal with God


sprawdziło się.
od euforii po depresję, czyli wahania mojego nastroju mocno zwiększyły częstotliwość ostatniej nocy. zdradziłam kilka swoich tajemnic i skłamałam w najważniejszym momencie. podjęłam pewną decyzję, która czeka na realizację. i tak dobrze mi się spało. oczywiście obudziłam się z kacem, który na szczęście szybko mnie opuścił.

ale nie sądziłam, że po przespaniu się z moim pomysłem nadal będę uważała go za słuszny. ha, pewnie zmienię zdanie jak tylko wezmę kartkę do ręki.

ach, i jeszcze coś. właśnie. to coś. nie mogę się zdecydować... to w końcu jest, czy tego nie ma?

i jak to się stało, że nie zabiłam się po upadku z krzesła?

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos