Thursday, 15 July 2010

3, 2, 1... action!

Posted by Panna Danuta at 01:23
Fulham Road. idziemy jak gdyby nigdy nic, rozglądamy się, czasem przyjrzymy się jakiejś wystawie sklepowej, gadamy jak najęte. nagle Wiktoria zauważa kamerę. okazuje się, że po drugiej stronie ulicy mała grupka ludzi kręci scenę, prawdopodobnie do jakiegoś serialu.   

a więc my - co? stanęłyśmy i gapimy się, bo czemu nie. ja osobiście widziałam coś takiego pierwszy raz. od razu wyhaczamy producenta. starszy gość, surowa mina, zerka na nas co chwilę, jakby coś mu przeszkadzało. i po chwili już wiedziałyśmy, co.

scena przybiera tempa, a my stajemy jak wryte w chwili, kiedy jedna z aktorek zaczyna biec w naszą stronę. obiektyw nagle zwraca się na nas, a my momentalnie czerwieniejemy jak buraki i ze spuszczonymi głowami przechodzimy szybko na drugą stronę ulicy. tam wybuchamy głośnym śmiechem.

z daleka podglądamy jeszcze, jak ekipa ustawia się do nakręcenia ponownie tej samej sceny, ale w drodze powrotnej wybieramy już nieco inną trasę.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos