Thursday, 19 August 2010

chai tea latte

Posted by Panna Danuta at 01:03
zdrzemnęłam się dziś tylko na moment, ale i tak zdążyło mi się przyśnić kilka głupich snów.

nie mam natchnienia chwilowo, bo i nie mam większych zmartwień. pisanie idzie mi najlepiej, kiedy jest mi źle. i chociaż zdecydowanie mam o czym pisać, to jakoś tak nie potrafię znaleźć odpowiednich słów.

chciałam opisać pewne zmiany, które zaszły ostatnio. albo to, że obecnie chłonę Londyn wszystkimi zmysłami, żeby nacieszyć się nim przed powrotem do Polski. to, że nie dociera do mnie fakt, że te dwa miesiące prawie dobiegły już końca. to, że zobaczyłam na żywo moją najukochańszą gwiazdę Angelinę Jolie i zdobyłam jej autograf i poryczałam się wtedy ze szczęścia. to, że nigdy w życiu nie miałam wspanialszych wakacji. to, że jestem kompletnie zdezorientowana i nie wiem co robić, jako że strasznie chciałabym zostać w UK i skończyć tu studia. to, że ogromnie stęskniłam się za wszystkimi, których zostawiłam na te dwa miesiące w Polsce. to, że teraz zostawię kilka osób w Anglii, z którymi wcale nie chcę się rozstawać.



Oh just ask me out, cause i'm just dyin' for a Chai Tea Latte.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos