nie, nie, nie... nie!
skąd ten lęk? czego ja się boję?
rytmiczny i szybki stukot kółek mojej walizki o podłoże napędzał jeszcze bardziej moje rozbiegane myśli. byłam niemal pewna, że ten krótki pobyt w domu mnie od nich uwolni, a może nawet uda mi się odnaleźć odpowiedzi na pewne dręczące pytania. niestety tak się nie stało. jeszcze intensywniej się pogrążałam. wyborów mam kilka i już za dużo. najgorsze jest to, że prawdopodobnie każda decyzja będzie nieodwracalna, więc metoda 'prób i błędów' absolutnie odpada. w dodatku każdej z nich mogę bardzo pożałować w przyszłości.
rozum mówi co innego, a intuicja co innego. a ja znów nie wiem, która ze stron jest bardziej warta posłuchania...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment