mijałam wczoraj serca. powyrywane, krwawiące, krzyczące, cierpiące. należały do ludzi zakochanych. jedni chcieli się ich pozbyć, inni sprzedać, jeszcze inni pragnęli w okrutny sposób je zniszczyć.
love is sick. tak brzmi tytuł tej wystawy. mieści się ona na puławskiej. reprodukcje tych osobliwych dzieł wiszą na ogrodzeniu jakiegoś parku. przechodziłam tamtędy już kilka razy, ale dopiero wczoraj wieczorem zwróciłam na nie większą uwagę. i przyznać muszę, że zapadły mi w pamięć.
love is sick. tak brzmi tytuł tej wystawy. mieści się ona na puławskiej. reprodukcje tych osobliwych dzieł wiszą na ogrodzeniu jakiegoś parku. przechodziłam tamtędy już kilka razy, ale dopiero wczoraj wieczorem zwróciłam na nie większą uwagę. i przyznać muszę, że zapadły mi w pamięć.
2 comments:
Czy masz zamiar teraz wykluczyć swój obraz miłości? Czy inny?
wykluczyć... nie, nie wykluczam go. o tak zwanej 'miłości' mam swoje własne zdanie, które kształtuje się z biegiem czasu pod wpływem różnych wydarzeń.
Post a Comment