nigdy nie walcz o przyjaźń. o prawdziwą nie trzeba, a o fałszywą nie warto.
słowa te trafiły we mnie jak uderzenie pięścią. zabolało jeszcze bardziej, ale słusznie. prawdy nie da się długo unikać, ani ukrywać przed samym sobą. jest mi źle, cholernie źle, że osoba, którą nazywałam przyjacielem, zachowuje się tak, jakby wcale nie chciała nim być. relację powinno się pielęgnować z obu stron, a ja mam już dość wypruwania z siebie żył, dostosowywania się i znoszenia kaprysów.
tak więc rób co chcesz. nie troszcz się w ogóle. nie opowiadaj i nie pytaj. bo po co. pław się dalej w swoim gorzkim cyniźmie i odstraszaj wszystkich dookoła. tylko, że ja nie będę tego wiecznie znosić. ale przecież co cię to obchodzi...
Tuesday, 21 June 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment