jeszcze nigdy, absolutnie nigdy nie spotkałam faceta, o którym mogłabym ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że jest słowny.
a to przykre. bo wiem, że nie mam prawa pewnych rzeczy wymagać, dlatego nawet o tym nie wspomnę. ale mimo tego pamiętam o wszystkim i po cichu oczekuję, że będzie właśnie tak, jak powiedział. a potem tak nie jest. i zalewa mnie bolesne rozczarowanie.
może jestem po prostu przewrażliwiona? naiwna? i zbyt emocjonalnie podchodzę wypowiedzianych słów?
niczego się nie nauczyłam.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment