Thursday, 10 June 2010
się pomieszało mi
miałam kolejny sen ze stałej serii. i znów tak realistyczny, że musiałam się dłużej zastanowić, czy to się aby nie wydarzyło naprawdę. poza tym, nie był to fragment scenariusza wyrwany z kontekstu, tylko coś w rodzaju kontynuacji jednego z ostatnich dni, jednej z ostatnich rozmów. właściwie już niewiele z tego snu pamiętam, wycieka on z mojej pamięci jak woda przez palce. może to dlatego, że wcale tak bardzo mi się nie podobał?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment