z namaszczeniem wręcz chwyciłam dwoma palcami mały, ceglastoczerwony przedmiot. w tym momencie poczułam lekki dreszcz, jakby prąd przeszedł od mojej dłoni i rozprzestrzenił się po całym ciele. uśmiechnęłam się. to tylko emocje, które w połączeniu z moim nowym uzależnieniem muzycznym w tle spowodowały to niezwykłe, kilkusekundowe wrażenie.
raz, dwa, trzy... i cztery.
och tak. brakowało mi tego.
raz, dwa, trzy... i cztery.
och tak. brakowało mi tego.
0 comments:
Post a Comment