to już druga pełnia księżyca po tamtej lipcowej, zakopanej głęboko w pamięci.
do tej pory mam tą papierową opaskę na rękę 'smokers re-entry', za którą dałam funta, chociaż nie palę. chciałam tylko wyjść na chwilę, na cudowną chwilę.
pamiętam, jak się bałam, że nie on napisze. ja nie mogłam, bo nie wzięłam telefonu ze sobą i nie miałam jak zapisać jego numeru. ale on miał mój i napisał już następnego dnia.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment