wsiadłam do rollercoastera i szybko go nie opuszczę. już po kilku takich dniach, jak ostatnie, zdążyłam uzależnić się od widoku rozmazanych kolorów świata, od wiatru mierzwiącego mi włosy, od pędu powietrza uderzającego w twarz, od szaleńczej prędkości jazdy.
już nie pamiętam, kiedy ostatnim razem pomyślałam, że niespożytkowany czas przecieka mi przez palce. za to coraz częściej czuję, że żyję, zamiast tylko egzystować.
Tuesday, 12 October 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment