Monday, 4 October 2010

you, you & you

Posted by Panna Danuta at 13:10
czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak irytujące jest przerywanie komuś w środku wypowiadanego zdania?
albo jak miło by było, gdybyś pozwolił/a osobie mówiącej dokończyć swoją wypowiedź, zanim się wtrącisz?
albo jak ważne jest docenienie tego, że osoba mówiąca też, tak samo jak i ty, ma do powiedzenia coś wartego wysłuchania?
czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jesteś jedyną osobą na świecie, która może mieć rację?
czy wiesz, że nawet jeśli druga osoba ma inną opinię na dany temat niż ty, to wcale nie musi oznaczać, że się myli?
a czy wiesz, że to widać, jeśli naprawdę słuchasz drugiej osoby, czy tylko wpuszczasz jednym i wypuszczasz drugim uchem jej słowa?
a może lepiej wcale nie pytać, jeśli nie jest się zainteresowanym odpowiedzią?
albo może lepiej prowadzić monologi? może porozmawiaj ze sobą samym/samą, albo mów do lustra? wtedy będziesz mógł/mogła mówić wszystko jak chcesz, ile chcesz i jak długo tylko chcesz. mów, śmiało. o sobie, sobie i jeszcze raz o sobie. to przecież jest najważniejszy temat na świecie. ty.

18 comments:

Anonymous said...
This comment has been removed by the author.
Panna Danuta on Thu Oct 07, 01:14:00 pm said...

dzięki, ale nie potrzebuję psychologa.

Anonymous said...

Spoko, wróci. Każde kłamstwo, każda ignorancja każdy atak, każda przemilczana uwaga, każde uczucie, wszelki lęk, kiedyś stanie się ciałem. Żałuję, że nie potrafisz mówić wprost. Nie mam nic do stracenia. Jesteś tak samo mądra jak prawdziwa.

Anonymous said...

Nie rozumiem Twojej wrogości. Jesteś oszustką, wiesz?

Panna Danuta on Sat Oct 09, 03:46:00 pm said...

wiem.

Anonymous said...
This comment has been removed by the author.
Panna Danuta on Sun Oct 10, 02:28:00 pm said...

trudno.

Anonymous said...
This comment has been removed by the author.
Anonymous said...
This comment has been removed by the author.
Anonymous said...
This comment has been removed by the author.
Panna Danuta on Mon Oct 11, 01:56:00 pm said...

nie rozumiem pytania.

Anonymous said...

To popatrz raz moimi oczami. Tylko się nie przestrasz.

Panna Danuta on Tue Oct 12, 02:46:00 pm said...

wolałabym jednak, żebyś zwyczajnie wytłumaczył mi o co Ci chodzi. ale widzę, że to zbyt trudne.

Anonymous said...

gtfo. :)

Anonymous said...

podobno za dużo mówią ludzie o sobie. rozkminić że masz w dupie wszystkich dookoła i twoja postawa graniczy z niebezpieczną hipokryzją- NIE JEST TRUDNO. Także jasno i bez owijania w bawełnę- kiedyś, myślałem, że się spotykamy, potem, że przyjaźnimy, potem, że kolegujemy. Teraz nie chcę Cię znać wcale. GTFO, nawet się nie przywitam z Tobą. Gadaj co chcesz, widzę ile Twoje słowa są warte.

Panna Danuta on Thu Oct 14, 12:58:00 am said...

ha ha! sam się nakręcasz.

a mi to nie przeszkadza, ponieważ zmęczyłam się już Twoim pseudofilozoficznym podejściem oraz wypowiedziami, które tak naprawdę nic nie wnoszą.

adieu

Anonymous said...

Nic nie wnoszę, bo wszystko olewasz. Nakręcam, a i owszem. Przemiana wymaga, żeby zerwać kontakt z tymi, "którzy nie są wrogami, ale nie będą nigdy moimi przyjaciółmi'. Ty masz za to pseudowuluzowane podejście. A ono wnosi tylko ból. Nie wstydzę się, że przepłakałem nie jedną noc, rozpaczając nad własnym frajerstwem. Mam nadzieję że jest Ci fajnie, że się cieszysz. To czym się zmęczyłaś, to własny upór i słabość- z przyjemnością przyjmuję Twoje nadęte, niezgrabne i sprzedajne Adieu.
Ale ja pożegnam się po swojemu:
BEZ NIENAWIŚCI- PIEPRZ SIĘ I ZDYCHAJ. BYLE Z PRZYJEMNOŚCIĄ, BO NIC I NIKT NIE TRWA WIECZNIE. TWOJE PIĘKNO TONIE POD LĘKIEM (kiedyś żałowałem, teraz żal mi siebie i nic Ci do tego, nie robię nic wbrew ludziom).
Pieprz się i zdychaj. Nie masz alternatywy.

Panna Danuta on Fri Oct 15, 06:05:00 am said...

jasne, że z przyjemnością!
i wzajemnie.

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos