Sunday, 7 November 2010

dog days are over

Posted by Panna Danuta at 04:27
tytuł wpisu to jednocześnie tytuł piosenki, która nie daje mi ostatnio spokoju. kiedy ją słyszę, mam wrażenie, że wypełnia mnie tak niesamowita energia, że nie jestem w stanie usiedzieć spokojnie.

wczoraj, jak byłam sama w domu, to puściłam wspomniany kawałek na cały regulator i pozwoliłam sobie na uwolnienie całej tej energii. gdyby ktoś mnie wtedy zobaczył, to stwierdziłby, że potraktowano mnie silnymi elektrowstrząsami. skakałam i szalałam jak wariatka, aż do ostatniego dźwięku. gdybym była w lesie, to dodatkowo jeszcze pewnie bym się darła. czułam się wspaniale. a kiedy ostatnia nuta dobiegła końca, padłam na podłogę, śmiejąc się do samej siebie.


the dog days are over
the dog days are gone
...

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos