mój misternie skonstruowany i osadzony na mocnych fundamentach pogląd na życie został wystawiony na ciężką próbę. niestety, nie przetrwał jej.
bez tego nie potrafię normalnie funkcjonować. czuję się, jakbym nie miała gruntu pod nogami i w którąkolwiek stronę bym nie poszła, to i tak jestem skazana na porażkę. mam dość tej ciągłej walki, poddaję się. straciłam podstawowe źródło wewnętrznej siły, a wraz z tym również cały entuzjazm, sens i iluzję bycia kimś potrzebnym.
przed sobą mam tylko roztrzaskaną na drobne kawałki wizję bliższej i dalszej przyszłości. nie potrafię na nowo jej poskładać, ale pewne fragmenty podsunęły mi całkiem ciekawy pomysł. teraz zbieram odwagę na jego realizację.
pierwszy raz w życiu wpisałam w google słowa, o które nigdy wcześniej bym siebie nie podejrzewała.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment