Saturday, 6 November 2010

truskawkowa!

Posted by Panna Danuta at 02:04
uczepiło się mnie pewne natarczywe uczucie, które od kilku dni nie daje mi spokoju. nie pojawiało się we mnie już bardzo długo, chyba z rok czasu. a ja wcale za nim nie tęskniłam. niestety, nie mam na nie zbyt wielkiego wpływu, dlatego dzisiaj uczucie owo stało się przyczyną kilku szkód i popsucia mojego nastroju. a teraz chodzę przytłoczona bagażem dodatkowej irytacji, bo ciągle słyszę to echo, ale nic nie mogę poradzić. doszłam do wniosku, że na obecną chwilę pozostaje mi tylko 'przeczekać' ten stan, bo wyjścia innego nie mam. chociaż nie ukrywam, że przez chwilę, naiwnie, miałam nadzieję na alternatywę.

a poza tym, to właśnie gimnastykuję szczęki na truskawkowej gumie do żucia.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos