nie wspomnieliśmy ani słowem na temat osobliwości naszego poznania się. nie dyskutowaliśmy też o dość zabawnej różnicy wieku między nami. rozmawialiśmy tak, jakbyśmy znali się od dawna i widywali regularnie.
mój stres rozpłynął się w mgnieniu oka, a po godzinie czułam się już wyjątkowo swobodnie. uświadomiłam sobie, że już od bardzo dawna nie prowadziłam z kimś tak ciekawej konwersacji i zupełnie zapomniałam, jakie to wspaniałe uczucie. w dodatku pozostał we mnie dręczący niedosyt. chcę jeszcze, chcę więcej. teraz, już. jestem totalnie oczarowana.
Saturday, 8 January 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment