Sunday, 30 January 2011

no signs

Posted by Panna Danuta at 14:45
jestem niereformowalna pod tym względem. wygląda na to, że pewną książkę powinnam przeczytać jeszcze raz i wkuwać na pamięć najważniejsze fragmenty.

znów się zapomniałam i znów zrobiłam po swojemu, psując chyba wszystko. było w miarę dobrze, a teraz jest źle. i to w dodatku jest nieodwracalne. usprawiedliwiam się tylko tym, że po dwutygodniowym nakręcaniu się, ten zawód, który spotkał mnie już na samym początku, przybrał rozmiar wielkiego, ciężkiego głazu, który zmiażdżył całkowicie moją kolorową bańkę mydlaną wypełnioną entuzjazmem i dobrym nastrojem.

ale... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. odkryłam coś, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło i skutecznie odwraca moją uwagę od tamtej sytuacji.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos