przedwczoraj w autobusie z rozbawieniem słuchałam, jak pewna kobieta tłumaczy swojej kilkuletniej córce różnicę pomiędzy czarownicą a czarodziejką.
*
rozkoszuję się perspektywą dwóch tygodni wolnego. ale z drugiej strony, kiedy nie będę musiała zajmować umysłu tym, co obowiązkowe, grozi mi lawina dokuczliwych myśli.
myśli, myśli, myśli. potrafią być bardzo uciążliwe. najpierw mnie zamęczają, po pewnym czasie trochę odpuszczają, a kiedy już zauważam, że prawie się od nich uwolniłam, to dzieje się coś, co sprawia, że atakują ze zdwojoną siłą. dzisiaj coś takiego najprawdopodobniej nastąpi. chcę tego, czy nie chcę..?
*
a tak poza tym, to w green coffee serwują przepyszne chai tea latte.
Saturday, 29 January 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comments:
Dlaczego się do mnie nie odezwiesz, obawiasz się czegoś...? Nie jestem tak mądry jak Ty i nie odgadnę nigdy, kiedy powiedziałem za dużo a już nie wróci w żadnej postaci, oprócz próżni- nieadekwatnej do intencji i treści.
Twoja zimna kalkulacja, sprawia czasem, że nie mam czym oddychać.
Post a Comment