Thursday, 29 September 2011

chardonnay

Posted by Panna Danuta at 14:33
Chablis.

ciemnozielona butelka kryła jedno z najlepszych białych win na świecie. schłodzone do odpowiedniej temperatury, powodowało osadzenie się delikatnej 'pary' na ściankach kieliszka, tak jakby ktoś chuchnął na szkło. miało bladozłoty kolor, a jego wyrazisty zapach rozniósł się zaraz po odkorkowaniu butelki.

pachniało przyjemnie i pasowało idealnie do tamtego wieczoru. jego smak rozlał mi się w ustach, rozkoszując moje kubki smakowe swoją mineralną lekkością i zadziwiającą głębią, która sprawiała, że z każdym łyczkiem zatrzymywałam się na moment myślami przy tym smaku, aby w pełni go docenić.

żadne wino jednak nie cieszy w pełni, jeśli brakuje mu odpowiednich dodatków. lecz tamto Chablis oprawione było wspaniałym towarzystwem i niezapomnianą kolacją w restauracji, dzięki czemu pozostawiło na mnie tak duże wrażenie. spędziliśmy tam około trzech godzin. delektowaliśmy się powoli owocami morza, piliśmy wino, czasem zapaliliśmy papierosa. i cały czas rozmawialiśmy, dzieląc się swoimi poglądami, ciekawymi historiami i spojrzeniem na świat.

nie była to najlepsza restauracja i jestem pewna, że następnym razem wybierzemy inną. ale pozostałe aspekty tego wieczoru sprawiły, że jeszcze nigdy nic tak dobrze mi nie smakowało, jak tamta kolacja.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos