poczułam to znajome ukłucie w środku. krótkie, ale intensywne. ranka znów dała o sobie znać, nie pozwalając mi zapomnieć o pewnych faktach.
to ta świadomość mnie kłuje. świadomość, że chociaż bardzo bym chciała, to nie mogę nic zrobić. nawet mnie to nie dotyczy. tak naprawdę to powinnam mieć to gdzieś, ale nie potrafię. nie jestem w stanie być obojętna, kiedy wiem, że coś jest nie tak. kiedy dowiaduję się prawdy, czytając między wierszami. kiedy mimowolnie zalewa mnie fala smutku.
jedyne, co w tej sytuacji mogę, to siedzieć cicho i w głębi duszy życzyć, żeby było lepiej. bo tak, pragnę tego całą sobą. każdą komórką ciała, każdą cząstką świadomości. mimo tego, że zupełnie, ani trochę, nawet w najmniejszym stopniu mnie to nie dotyczy.
Friday, 23 April 2010
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment