Saturday, 3 April 2010

nieładnie i nieskładnie

Posted by Panna Danuta at 11:08
wczoraj złapałam się na tym, że wracając tutaj, patrzę na wiele rzeczy z zupełnie innej perspektywy. to raczej oczywiste, ale wciąż ciekawe odkrycie. szczegóły, które kiedyś wydawały mi się nieistotne, teraz znaczą więcej i odwrotnie - to, co kiedyś znaczyło dużo, teraz jest drobnostką.

pozytywne słowa, których wcześniej nigdy bym pewnym osobom nie powiedziała, wypływają teraz ze mnie naturalnie. do tej pory sądziłam, że na tym stracę, albo że jest to niepotrzebne, albo głupie. i przekonałam się, jak bardzo się myliłam i jak dużo zyskuję na tym nie tylko ja, ale i ta osoba.

wiem, ta notka nie ma ładu, składu i większego sensu, ale tak też wyglądają właśnie moje myśli - część tu, część tam. jedne pourywane, inne niedbale splątane, a jeszcze inne gdzieś pogubione. i dobrze mi z tym. cieszę się każdą minutą spędzoną w starym, dobrym Olsztynie, gdzie czas płynie wolniej i tym, że chociaż na kilka dni mogę odstawić swoje problemy na bok.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos