Monday, 5 April 2010

święta?

Posted by Panna Danuta at 17:19
slowly flowing mornings, lazy days, evenings full of fun and... crazy nights.

o tak, tak. takie święta to ja lubię!
bez myślenia o konsekwencjach, o problemach, o nauce i o nadchodzących wyzwaniach.

idąc wczoraj późnym wieczorem olsztyńską starówką zdziwiłam się, widząc tylu imprezowiczów dookoła. może nic w tym zaskakującego biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy mamy te kilka dni wolnego, a poza tym jest w miarę ciepło. ale ostatecznie są święta. i widocznie nie tylko ja postanowiłam je świętować w klubie, o czym zapewniły mnie nasączone dobrą zabawą dźwięki dobiegające z novo, qsc, impulsu, 4clubu i nowo otwartej szparki. pierwszy raz balowałam w wielkanocną niedzielę i przekonałam się, że to naprawdę świetny pomysł. była to moja najdłuższa impreza od studniówki i zamierzam ją powtórzyć.

dzisiaj atmosferę wypełnia wszechobecny spokój. wszystko zwolniło, a na ulicach nie widać żywej duszy, mimo przyjemnej pogody. lany poniedziałek zawsze kojarzył mi się z łobuzami biegającymi z wiadrami wody, oblewającymi każdego, kto stanie im na drodze. aż strach wychodzić z domu. kiedyś mnie dogonili...
ale tu kolejne zaskoczenie, bo tym razem nie widziałam ani jednego.

te święta były mniej świąteczne, niż kiedykolwiek. nie czułam ich wzniosłości i generalnie wyobrażałam je sobie zupełnie inaczej. ale nie zmienia to faktu, że ostatnie kilka dni były cudowne, czego się w ogóle nie spodziewałam.

wracam do stolicy z mniejszym entuzjazmem, niż zwykle.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos