Saturday, 15 May 2010

I need amnesia

Posted by Panna Danuta at 22:44
szczęśliwym zbiegiem okoliczności mieszkanie było puste, kiedy do niego wróciłam. wystarczyła chwila, żeby pękła tama i wylało się ze mnie wszystko, co więziłam w sobie przez ostatnie kilka dni. woda zmyła kłamstwa, jakie sama sobie wciskałam i wpuściła do mojej głowy świadomość tego, co naprawdę się ze mną (we mnie?) dzieje oraz dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej. wszystko, ale to dosłownie wszystko sprowadza się do jednego. do czegoś bardzo prostego. to 'coś' ma tylko jedną wadę. jest skazane na porażkę. a ja doskonale o tym wiem, i to od bardzo dawna.

marzę o tym, żeby wymazać to wszystko ze swojego umysłu.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos