Tuesday, 25 May 2010

rollercoaster

Posted by Panna Danuta at 22:58
a właśnie, sobotnia impreza. tak, pamiętam...sam fakt obecności na niej. ale to, co się działo, to już raczej pewien problem. moja biała plama w pamięci rozciąga się od trzeciego, czy czwartego kieliszka wieczorem [ach, uwielbiam moją słabą głowę], aż do porannego spaceru bóg-wie-gdzie o czwartej rano. po drodze jednak rozjaśnia się w pięciu nietypowych momentach, kiedy to zmobilizowałam świadomość do ich zapamiętania. warto było.

czuję niedosyt i marzę o powtórce.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos