nie wierzę! nie wierzę w to, że z łatwością byłam w stanie pozbyć się dwóch worków z niepotrzebnymi ciuchami. zawsze wydaje mi się, że to wszystko może mi się przydać, ale tym razem postanowiłam nie wmawiać sobie takich bzdur. wszystkie moje piękne szmatki oraz butki [których naliczyłam trzydzieści jeden par] zadomowiły się już na półkach i teraz została mi do uporządkowania 'tylko' góra drobiazgów, biżuterii, kosmetyków i sterta papierów.
nienawidzę przeprowadzek.
1 comments:
Padłem... i kwiczę... 31 par... aaaaach... !!!
Tak jak z moimi dżinami:P tym razem mam ciasne jak diabli, opięte rurki w kolorze ciemno-atramentowym... XD
Kiedy zadzwonisz? :) Życzę Ci, żeby ta przeprowadzka była jak najtrafniejsza. Podziwiam zdolność do 2 toreb. Sam wyrzuciłem już łącznie z 5... i jeszcze wypadałoby ze 2.
Możesz mi powiedzieć, dlaczego nie licząc na nic, prawie się do Ciebie modlę? ...?! Tęsknię:(
A tak w nawiasie... chyba nic nie dzieje się przypadkowo...
Nie mogę się doczekać kiedy wystartujemy z materiałem w Wild Child.
Post a Comment