Sunday, 13 March 2011

tropical fruits flavoured tea

Posted by Panna Danuta at 23:46
ze stożkowego kadzidełka o zapachu wanilii unosił się jasnoszary dym. przyglądałam się, jak uderzał w spodnią powierzchnię półki i rozlewał się po niej koliście, tworząc bajeczne kształty. następnie płynął powoli do krawędzi, by dalej piąć się w górę, jakby na przekór grawitacji. wyglądało to jak niezwykły taniec. nie mogłam oderwać od niego oczu, dopóki kadzidełko nie wypaliło się do końca, a ostatnia smużka dymu nie zanikła w powietrzu.

siedziałam na łóżku z kubkiem herbaty w dłoniach i szerokim uśmiechem na ustach, wędrując myślami wśród wspomnień z ostatnich kilku dni. jest to mieszanka tak niewiarygodna, że aż zabawna.

i mimo tego, że jutrzejszy dzień jest powszechnie znienawidzonym poniedziałkiem, to ja czuję się napełniona mnóstwem entuzjazmu. nawet jeśli pierwsza połowa tygodnia ma wlec mi się na czekaniu na tą drugą połowę.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos