echo muzyki docierało aż po zachodnie bramy hyde parku. wiedziałam doskonale, że większość pasażerów autobusu, którym jechałam, zmierzała właśnie tam. główny dzień karnawału w notting hill gromadzi około miliona osób, co dla porównania stanowi połowę liczby mieszkańców warszawy.
wmieszałam się w dryfujący tłum i wzięłam głęboki oddech, nabierając powietrza przepełnionego atmosferą doskonałej zabawy. świetny nastrój udzielił mi się natychmiast i rozprzestrzeniał się wśród otaczających mnie ludzi z prędkością światła. zostałam zaproszona do zabawy przez grupę londyńczyków, co pozwoliło mi jeszcze bardziej poczuć ten właściwy klimat.
nigdy wcześniej nie widziałam imprezy na taką skalę. i nigdy wcześniej nie tańczyłam na środku ulicy upita ciderem w biały dzień... muzyka płynęła w moich żyłach w postaci dobrej energii i poruszała płynnie moim ciałem. czułam zapach papierosów i marihuany, w ustach miałam dobry alkohol, w uszach fantastyczne dźwięki, a przed oczami całą gamę karnawałowych barw i uśmiechy bawiących się ludzi. na kilka godzin pozwoliłam sobie zapomnieć o wszystkim i oddać się celebracji całkowicie, dzięki czemu naładowałam baterie radości do oporu, a całe wydarzenie umieściłam głęboko w pamięci obok najpiękniejszych wspomnień. i zamierzam to powtórzyć.
Saturday, 3 September 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment