dźwięk smsa.
jeszcze zanim dotknęłam telefonu, poczułam coś przyjemnie ciepłego w brzuchu. był ostatnią osobą, od której spodziewałam się wiadomości, ale pierwszą, od której pragnęłam odrobiny uwagi. nawet nie miał pojęcia, jak ogromny uśmiech na mojej twarzy wywołał tymi kilkoma głupimi słowami. odchyliłam się do tyłu na łóżku i leżałam tak przez dłuższą chwilę patrząc w sufit, żeby należycie nacieszyć się tym momentem. ułożyłam sobie w głowie odpowiedź i po przeanalizowaniu jej dwadzieścia razy, wysłałam. zawsze za szybko mu odpisuję.
Monday, 17 October 2011
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
0 comments:
Post a Comment