Friday, 11 November 2011

the strongest drugs

Posted by Panna Danuta at 18:03
to niesamowite, że czasem poznaje się ludzi, z którymi od razu nadaje się na tych samych falach. dystans między nimi zmniejsza się błyskawicznie i po kilku spotkaniach mają wrażenie, jakby znali się od lat. robią razem to, czego wieloma innymi osobami by nie zrobili, mimo że znają je dłużej. i nie czują z tego tytułu żadnego zażenowania, a nawet jeszcze silniejszą więź. tęskni się za nimi mocno... coraz mocniej w miarę upływu czasu, ciągle czując niedosyt ich towarzystwa.

są też ludzie, z którymi budowanie więzi jest niezwykle trudne. nawet jeśli chce się taką osobę poznać bardziej, to potrzeba na to mnóstwo czasu i cierpliwości. odkrywa się ją powoli, stopniowo zyskując zaufanie, które jednak łatwo stracić. niejednokrotnie trudność tego wyzwania budzi irytację i mocno zniechęca, ale magnetyzm tej osoby sprawia, że wciąż starań tych nie potrafimy porzucić.

oba powyższe typy ludzi działają na mnie szalenie uzależniająco.

1 comments:

Trick Ortreat on Thu Dec 01, 02:25:00 pm said...

prawda. i chyba nawet wiem o kim piszesz, a nawet jeśli nie, to wydaje mi się że i tak wiem.

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos