Tuesday, 22 May 2012

I hope you think of me when you fuck her

Posted by Panna Danuta at 21:50
w górę, w dół, w górę, w dół. mój nastrój świetnie się ostatnio bawi na tej huśtawce.

trochę już ochłonęłam. nie widziałam go dość dawno i dzięki temu mogłam przemyśleć całą sytuację bez emocji, wygadać się i ocenić kilka wartościowych opinii na ten temat. teraz uważam, że za bardzo się tym przejęłam, ale taka już jestem, że potrafię szybko się nakręcić i silnie przeżywać różne momenty, ale na szczęście niemal równie szybko umiem to opanować. poddanie się szaleństwu uczuć może czasem wszystko zepsuć, dlatego za każdym razem staję się coraz doskonalsza w ich ujarzmianiu, co na dobre mi wychodzi. nienawidzę słowa rozczarowanie, ale niestety muszę go użyć, ponieważ się pojawiło, mimo mojej zaciekłej walki z rodzącymi się nadziejami. plusem jest to, że niewiele było mi trzeba, żeby się ich pozbyć.

staram się cofnąć moje postrzeganie tej osoby do momentu, kiedy była mi zupełnie obojętna. to niełatwe, ale możliwe. to pomoże mojemu umysłowi topić oczekiwania na bieżąco, zanim jeszcze wypłyną na powierzchnię i sprawią, że kolejny raz się zawiodę.

0 comments:

Post a Comment

 

c'était ici Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos